RankingArtykuły › Zabawy w podróży bez telefonu

Zabawy w podróży bez telefonu — co działa w samochodzie i pociągu

Autorka: Marta Gajos · Opublikowano:

W samochodzie najlepiej działają zabawy słowne, bo nie wymagają patrzenia w dół: bingo z okna, „widzę coś na literę”, historia po zdaniu, dwadzieścia pytań. W pociągu dochodzi stolik, a z nim gry na kartce: statki, państwa-miasta, pięć w rzędzie. Do tego jeden mały woreczek z notesem i kredkami, spakowany raz i trzymany w torbie na stałe. Niżej wszystkie zabawy z zasadami i plan na podróż dzieloną na etapy.

Co spakować raz i wozić zawsze?

Zestaw podróżny to nie walizka atrakcji, tylko woreczek, który mieści się w kieszeni fotela: mały notes, dwie kredki (nie pisaki — pisaki kończą się na tapicerce), arkusz naklejek, kawałek sznurka związany w pętlę i talia kart. Dorzuć dwie kartki w kratkę złożone na pół — to gotowe plansze do statków i państw-miast. Taki zestaw przygotowuje się raz na sezon, a ratuje każdą podróż, także tę niezaplanowaną do poczekalni przychodni.

Drugą rzecz przygotuj wieczorem przed wyjazdem: kartę do bingo z okna — dziesięć rzeczy do wypatrzenia po drodze, dopasowanych do trasy. Na autostradzie: most, cysterna, żółty samochód, koń, wiatrak. W mieście: neon, autobus przegubowy, ktoś z psem, dźwig. Kto pierwszy odhaczy wszystko, wybiera muzykę na następną godzinę.

W co grać w samochodzie?

Zasada praktyczna: w aucie wygrywają zabawy „głową do góry”. Jeśli Twoje dziecko źle znosi jazdę, odpuść rysowanie i czytanie, i trzymaj się gier słownych — wszystkie poniższe działają bez żadnego przedmiotu:

W co grać w pociągu?

Stolik zmienia wszystko: wchodzą kartka i kredka. Wszystkie te gry mieszczą się na jednej kartce w kratkę z woreczka podróżnego:

Jak podzielić podróż na etapy?

Trzygodzinna trasa „na przetrwanie” jest dłuższa niż ta sama trasa pocięta na kawałki. Schemat, który się sprawdza: zabawa wspólna → coś samodzielnego → przekąska → wyglądanie przez okno bez programu, i od nowa. Dziecko poniżej wieku szkolnego słabo czuje upływ czasu, więc zamiast „jeszcze godzina” mów etapami: „po tym moście gramy w bingo, po bingo kanapki”. Nudzie w ostatnim ogniwie cyklu nie przeszkadzaj — chwila gapienia się przez okno to też część podróży, nie awaria, którą trzeba natychmiast naprawić.

Jeżeli mimo wszystko planujesz ekran na czarną godzinę (długi korek, opóźniony pociąg) — niech to będzie świadoma decyzja, a nie kapitulacja: pobrane wcześniej treści, ustalony z góry moment i naturalny koniec, po którym wracacie do zabawy. O tym, ile ekranu w ogóle mieści się w dniu małego dziecka, piszemy w osobnym artykule o zaleceniach WHO.

Skąd brać pomysły, gdy te się skończą?

Pełną listę zabaw — nie tylko podróżnych, też na deszczowy dzień, na dwoje dzieci i według wieku od 2 do 8 lat — zebraliśmy w poradniku zabaw bez ekranu. Wersja na wyjazd: przejrzyj go przed podróżą i wypisz trzy zabawy na karteczkę, żeby nie sięgać po telefon w trasie.

Jest też wariant dla planujących w ostatniej chwili: aplikacja „W co się bawić?”° — wyszukiwarka zabaw, w której telefon obsługuje rodzic, a dziecko dostaje gotową zabawę offline. Zabawy filtruje się m.in. po czasie trwania, liczbie dzieci i miejscu, a instrukcje i plansze można wydrukować przed wyjazdem — więc ekranowy budżet dziecka zostaje nietknięty. Aplikacja jest dostępna tylko na iOS (App Store PL).

° Aplikacja „W co się bawić?” (SLOVE sp. z o.o.) pochodzi od wydawcy serwisu apkidladzieci.pl. Powiązanie nie wpływa na jej ocenę w naszym rankingu — punktujemy ją tymi samymi kryteriami co pozostałe aplikacje. Jak tworzymy ranking →

Zabawy z tego tekstu to klasyka podróżna przekazywana z pokolenia na pokolenie — nie przypisujemy sobie ich autorstwa. Spisaliśmy je z zasadami na tyle kompletnymi, żeby dało się zacząć grać w minutę, bez sprawdzania czegokolwiek w telefonie.